WEEKEND MAJOWY LONDYN

Real Kenna...

Temat: Londyn
Chce jechac na weekend majowy do Londynu z mezem.]]

Czy ktos z szanownych forumowiczow zna jakis niedrogi hotelik niedaleko centrum??

Zwiedzalismy Londyn 2 tyg temu i bardzo mi sie spodobalo te miasto....jest gdzie polazic-co zwiedzic..itd itp

Chcialabym zobaczyc wiecej ...pojsc na zakupy,spokojnie i bez pospiechu.

Prosze-dajcie jakies namiary?

Szukalam na necie ale jakos nie moge nis znalezc w atrakcyjnej ofercie.

Bedzie nas 3 osoby wiec interesuje nas pokoj z 2 luzkami.


Źródło: bham.pl/forum/viewtopic.php?t=200



Temat: dookola Europy 2006
ponawiam zaproszenie na rejs dookola Europy. w tej chwili nie ma juz miejsc na etapach z Bari we Wloszech na Sardynie i od Lizbony az do Londynu.

jezeli chodzi o logistyke to prawie wszystkie przystanki przewidziane na wymiane zalog (te rozpisane na stronie www.sail-excalibur.co.uk) znajduja sie nieopodal lotnisk na ktore lataja tzw. 'tanie linie' o ktorych zaletach mysle nie trzeba nikogo przekonywac.

na wszystkie pytania chetnie odpowiem albo na tym forum albo pod adresem theimpatientmonk@yahoo.co.uk
pozdrawiam serdecznie z Londynu
t
ps: a, jeszcze zapomnialem dodac ze jeden z bardzo atrakcyjnych etapow czyli Barcelona-Baleary-Walencja przypada na weekend majowy kiedy caly nasz kochany kraj pograza sie w slodkim nierobstwie i mozna sie z czystym sumieniem wybrac na wakacje.

[ Dodano: 2006-02-01, 17:00 ]
Źródło: forum.zeglarskie.com/viewtopic.php?t=29


Temat: Szukam taniego biletu...
Kraków - Dublin

Szukalem różnych połączeń, daty 1/2.05 - 11/12.05.

MOŻLIWE OPCJE:

Kraków - Dublin 400 zł w dwie strony, loty 1/2.05 - 11/12.05 (Ryanair)

Kraków - Glasgow - Dublin 400 zł w dwie strony, 1.05-12.05 + nocleg na lotnisku dwa razy (Ryanair)

Kraków - Londyn - Dublin 400 zł, 1.05-12.05 + nocleg na lotnisku raz (Ryanair)

Katowice - Cork - Dublin 400 zł + nocleg na lotnisku raz (WizzAir + Ryanair)

Kraków - Dublin 475 zł loty 1/2.05 - 11/12.05 (AerLingus)


Cena nie jest zbyt zachęcająca (wiem, że to weekend majowy, ale...)

Może ma ktoś jakiś inny pomysł? Ewentualnie wylot z jakiegoś innego lotniska w Polsce?
Źródło: lotnictwo.net.pl/showthread.php?t=12710


Temat: British Airways na Ławicy

juz sa dni pod koniec weekendu majowego gdy ceny polaczen z londynu do poznanai sa najnizsze w BA w porownaniu do cen FR i W6 z bagazem podrecznym i odprawa online ;) Oby pasazerowie byli tego swiadomi. Tutaj nieoceniona rola dobrej reklamy, bo wydaje mi się że kluczem do rozwoju BA w POZ jest marketing w połączeniu z cenami konkurującymi z FR. Oby okazało się że jeden 737 dziennie to dużo za mało jak na POZ.
Źródło: lotnictwo.net.pl/showthread.php?t=4535


Temat: British Airways na Ławicy
Tak sobie z ciekawości sprawdziłem ceny połączeń do Londynu z Poznania w poszczegółnych liniach i zauważyłem, że na niektóre dni nie ma już najniższych taryf w BA (i bardzo dobrze). Ale dodatkowo, czego się niestety spodziewałem, a co jest totalnie irracjonalne to na niektóre dni i Wizz i Ryan maja już ceny (weekendy majowe) ponad 500zł w jedną stronę, a BA ciągle poniżej 300zł. Przecież taryfy w W6 i FR nie wzrosły nagle z 250zł na 500zł, ktoś te bilety po cenach pomiędzy 300, a 500zł musiał kupować, podczas gdy mogł po niższej cenie w BA !!! Ale cóż, BA to nie LowCost, wiec nie było sensu go uwzględniać w porównaniach ;)
Źródło: lotnictwo.net.pl/showthread.php?t=4535


Temat: Promocje, tanie bilety, szukam taniego biletu
Mam pytanie (myślę że w tym wątku będzie pasować) - mam 4 bilety na lot Wizz
do Londynu na weekend majowy i okazało się, że 2 osoby dla których rezerwowałem,
nie mogą lecieć. W związku z tym chcę przebukować te bilety na inne nazwiska.
Nie wiecie może ile to kosztuje i jak to załatwić z poziomu strony WWW? :roll:
Źródło: lotnictwo.net.pl/showthread.php?t=455


Temat: Promocje, tanie bilety, szukam taniego biletu

Mam pytanie (myślę że w tym wątku będzie pasować) - mam 4 bilety na lot Wizz
do Londynu na weekend majowy i okazało się, że 2 osoby dla których rezerwowałem,
nie mogą lecieć. W związku z tym chcę przebukować te bilety na inne nazwiska.
Nie wiecie może ile to kosztuje i jak to załatwić z poziomu strony WWW? :roll:

A opłata za zmiane nazwiska wynosi - 120 zł .

Telecentrum WizzAir - +48 22 3519499
Źródło: lotnictwo.net.pl/showthread.php?t=455


Temat: Londyn- wiem,że było, ale z innej beczki...
Londyn- wiem,że było, ale z innej beczki...
  Witam serdecznie!
Wybieram się na weekend majowy do Londynu i prawde mówiąc nie mam bladego pojecia jak tam jest. Chce zarezerwować jakiś hotel, ale nie wiem w którym miejscu najlepiej,. Z tego co wiem, to jest tam dobre połączenie metrem, także nie musi to być w centrum (zresztą ceny hotelów są zbyt wysokie), ale nie chce też na obrzeżach, żeby potem nie tracić godziny na dojazd. Czy możecie zatem polecić mi w jakiej okolicy najlepiej zarezerwować hotel, żeby było wszędzie "blisko"?
Wczoraj byłam w biurze podróży i niestety nie potrafili mi odpowiedziec na to pytanie- to się nazywa profesjonalizm hihi :D
Źródło: wizaz.pl/forum/showthread.php?t=177906


Temat: Ogólnopolski Zlot Neoniarzy -> wybór miejscówki

chetnie bym sie wybral ale z Londynu troszke za daleko
To znaczy że w weekend majowy będziesz w anglii??
Źródło: neon-forum.com/viewtopic.php?t=109


Temat: Weekend majowy
mamy zamiast majowego weekendu majowy tydzień od 28 jade do Londynu prawdopodobnie.... to dopiero majówka
Źródło: samorzad.ukw.edu.pl/forum/viewtopic.php?t=1689


Temat: British Airways na Ławicy
juz sa dni pod koniec weekendu majowego gdy ceny polaczen z londynu do poznanai sa najnizsze w BA w porownaniu do cen FR i W6 z bagazem podrecznym i odprawa online ;) Oby pasazerowie byli tego swiadomi.
Źródło: lotnictwo.net.pl/showthread.php?t=4535


Temat: Strach przed lataniem (SPL)
Pierwszy raz leciałem w wieku ok 5 lat z Gdańska do Katowic. Nie mam pojęcia czym.
Albo to był jakiś ATR, albo An. Trzęsło okropnie, brałem aviomarin. Od tego czasu
bałem się latać. Śnią mi się bardzo często katastrofy lotnicze. Często scenariusz takiego
snu jest od lat niezmienny: stoję sobie w jakimś punkcie np. na moim osiedlu, albo
na jakimś wzgórzu, nagle nade mną pojawia się samolot (najczęściej jest to ten
największy Antonow Mrija) i rozbija za wzgórzem albo budynkiem. Ostatnio śnił
mi się A320 lecący do góry nogami i też się rozbił. Bywam też w tych snach uczestnikiem
katastrof, przy czym wszystko przebiega jak na zwolnionym filmie. W momencie gdy
następuje uderzenie o ziemię, najczęściej się budzę.

Pomimo tych snów, postanowiłem walczyć z awiofobią i rok temu w marcu poleciałem
WizzAirem do Londynu z Katowic. Bałem się do tego stopnia, że już w strefie bezcłowej
wypiłem 3 piwa, a na pokład zabrałem kolejne trzy (wtedy jeszcze było wolno).
Podczas wznoszenia się myślałem że spadamy do tyłu, na przelotowej jakoś się
uspokoiłem (podziwiałem widoki i wschód słońca na 10 km - coś niesamowitego).
Pod koniec lotu, byłem już troszkę wstawiony i było mi absolutnie wszystko jedno
czy się zabiję czy nie. Ale lądowanie w Luton odbyło się bez przeszkód. Picie
alkoholu zemściło się przy gate:) Zanim dostałem się do WC minęły wieki a pęcherz
prawie mi pękł :roll: :roll:

Serce stawało mi też w momencie turbulencji, trzymałem się wtedy kurczowo fotela.
Zaś moment schodzenia to prawie zawał - jak pilot zmniejsza moc silników na 'idle'
odnosi się wrażenie, że stanęliśmy i zaraz będzie 'stall' i koniec.

W drugą stronę gdy wracałem do Katowic, było już troszkę lepiej, ale zawału prawie
dostałem przy podchodzeniu do Katowic w warunkach jak dla mnie 0 % widoczności,
drzewa i Ziemię zobaczyłem dopiero na jakichś 300-400 metrach i w zasadzie
zaraz byliśmy już na pasie.

Kontynuując oswajanie się z samolotem, w tym roku lecę na weekend majowy
również do UK :D

Mój strach przed lataniem jest wyśmiewany na innych forach internetowych, zaś
gdy zapodam jakiegoś newsa o wypadku lotniczym, jak ostatnio o Garudzie - sugeruje
mi się bym zaczął się leczyć ;( ;( ;( ;(
Źródło: lotnictwo.net.pl/showthread.php?t=1048


Temat: Airbus A380
Jak napisał whufc w temacie o LHR, zacznie od marca. Jak to miło że w planach mam kolejną wizytę w Londynie w weekend majowy... :mrgreen:
Źródło: lotnictwo.net.pl/showthread.php?t=391


Temat: Więzadło krzyżowe przednie a narty...
No to teraz moja historia ACL:) Narciarka bardzo wielce pocztakujaco jestem. Chcialam sie nauczyc jezdzic na nartach bo marzylo mi sie skitourowanie. Uwielbiam gory, szczegolnie te wysokie. Jestem dosc aktywna osoba (wspinanie praktycznie kiedy tylko moge, rower, plywanie), ogolnie ciezko mi bez tego zyc:)
Zrobilam kurs u swietnej instruktorki w styczniu, teraz na weekend majowy chcialam sobie wszystko utrwalic i wybralam sie na lodowiec Pitztal, przez pierwsze dni warunki byly swietne, cudnie sie jezdzilo (aha bylam przygotowana fizycznie, zreszta jak ktos praktycznie codziennie cwiczy to chyba okey;), niestety 1 maja NIE DOSTOSOWALAM PREDKOSCI DO MOICH UMIEJETNOSCI I WYSOKOSCI MULD i lubudub twarza w snieg, narty sie nie wypiely (wiem ze glownie to moja wina, ale mam troche pretensji do pana z wypozyczalni, bo ja mu mowilam ze jestem bardzo poczatkujaca, a on wedlug mnie dal mi kiepskie wiazania, ktore na dodatek sie nie wypinaly przy zadnym upadku:(, moja wina bo nie sprawdzilam czy sie wypinaja, ale nawet o tym nie pomyslalam, jak mowie jestem zielona;)) No i wiazadla krzyzowe sie zerwaly:( Bye, bye ACl:)
W prywatnej klinice w Imst zostalam poinformowana po angielsku (ja mam slaby medyczny angielski, a lekarz tez nie najlepszy wiec moga byc bledy w moim tlumaczeniu), ze sa 3 mozliwosci: 1. Nic nie robic-tradycyjna metoda, ale bede miala problemy z kolanem, rehabilitacja wzomcni miesnie, ale kolano bedzie niestabilne i z tego co zrozumialam moze dojsc do zniszczenia glowy kosci i jesli jestem osoba aktywna fizycznie lepsza jest rekonsrukcja ACL i tu sa 2 mozliwosci: w 24 godziny po wypadku, najpozniej do 2 dni, potem nalezy czekac 6 tygodni az nie bedzie krwiakow i opuchlizny?(cos tak zrozumialam) I mam podjac decyzje jak szybko chce wrocic do zdrowia. Odpowiedz: BARDZO SZYBKO. Takze zdecydowalam sie na operacje na miejscu modlac sie zeby moje ubezpieczenie pokrylo koszty rekonstrukcji. Masakra, bo dopiero na drugi dzien po operacji sie dowiedzialam ze pokrylo te 5 tysiecy euro:)
Juz w domu. Dzis ide na zmiane opatrunku, 4 dzien po operacji, leze sobie z noga na podyzszeniu, wbijam sobie jeden zastrzyk dziennie w brzuch (po 3 zostalam specjalistka, nie mam juz siniakow;)) z heparyna, wszystko zeby sie skrzepy nie porobily. Za 10 dni zdejmuja szwy i wiem juz jedno: REHABILITACJA I TO DOBRA, wiem , ze jej brak lub zla moze zniweczyc cuda kazdej operacji. Mieszkam w Londynie i zaluje ze nie mam prywatnego ubezpieczenia, ale po dlugich szukaniach na necie znalazlam panstwowa klinike, ktore zajmuje sie rehabilitacja sportowa, bede dzis prosic zeby mnie tam skierowali. Podobno, zalezy od czlowieka i rehabiltacji po ale 9 miesiacach mozna miec kolanko sprawne w 90 procentach. I taka mam nadzieje. Za miesiac mialam jechac sie wspinac kolo Barcelony, a w wakacje wymarzylam sobie taka droge wielowyciagowa wspinaczkowa i nici:(
Wiem ze sie rozpisalam, ale na razie przezywam to:) No i oczywiscie zamierzam sie poduczyc w angielskim, hiszpanskim i rosyjskim :D Ha, ha, ha.
Pozdrawiam wszystkich co maja kolankowe klopoty i tych ktorzy im pomagaja na tym forum.
Ania
Źródło: dev.skiforum.pl/showthread.php?t=5364


Powered by wordpress | Theme: simpletex | © Real Kenna...