Welonki Choroby

Real Kenna...

Temat: Błyszczyk Brylantowy
Witam.
Błyszczyków brylantowych nie co prawda nie miałam, ale miałam błyszczyki
parańskie. Nie wiem czy one długo żyją, u mnie żyły spokojnie ok. rok, padały
bez widocznych objawów chorobowych, nie wszystkie naraz, w dużych odstępach,
mnie wychodzi że po prostu ze starości, ale oczywiście mogę się mylić. Nie mam
pojęcia o ich wieku - nie urosły w moim akwa, więc były dorosłe, tyle wiem.
Może moje akwa wtedy nie było dla nich odpowiednie, bo miałam welonki, a przy
nich utrzymanie doskonałych parametrów wody nie jest łatwe. Choć gdyby tak było
to wątpię żeby tak długo wytrzymały w złych dla nich warunkach.
Nie odradzam tych rybek - ładne, spokojne, nadają się do wielogatunkowego
akwarium.
Aha, i dodam, że ja wtedy zaczynałam zabawę z akwarium, więc na pewno
popełniałam błędy.
A swoją drogą to szkoda, że rzadko się pisze o wieku jaki dany gatunek może
osiągnąć w akwarium, mnie już nie raz zdarzyło się popaść w panikę, że mam
chorobę w akwa, a po obserwacji okazywało się, że po prostu padła ze starości,
a przynajmniej wyglądało na to, bo wszystkie inne rybki miały się dobrze.

MS
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,16666,17603371,17603371,Blyszczyk_Brylantowy.html



Temat: Rozterki początkującej akwarystki:)
Hej witaj:) Nie znam się na roślinkachi brzankach ale wiem,że te trzy kiryski
może być za mało: one lubią gromadnie sobie grzebać w dnie, moje dwa zakupione
były bardzo osowiałe i zdecydowałam się dokupić inne przydenne, ożywiły się
dopiero przy parce kosiarek :) dziwolągi dwa. A co do welonków to raczej
wybierz brzanki bo welonki straszne żarłoki i naprawdę trzeba dobrego filtra na
oczyszczenie akwa po nich. I na pewno kupuj grzałkę : czasem trzeba będzie
podgrzać wodę chociażby podczas ewentualnej choroby ryb (czego nie życzę).
POzdrawaim i powodzenia
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,16666,23455515,23455515,Rozterki_poczatkujacej_akwarystki_.html


Temat: potrzebuję fachowej rady!!!
dzięki wielkie za wszystkie rady!
klara czy uważasz, że powinnam rozdzielić welony od glonojada ze względu na
temp.? teraz jest ona stała (podwyższona) i wynosi ok. 26 - 27 sopni.
kupiłam środek, o którym wspomniałaś - costapur. wpuściłam do akwarium wg
przepisu na ulotce. teraz siedzę i gapię się na "wiszące" nad powierzchnią
żwirku ryby.
podaję im też karmę z zalecanym przez producenta środkiem
witaminowym "fishtamin". to ma podnosić odporność.
zastanawia się, czy mogłam tę chorobę przynieść z pokarmem? niedawno kupiłam im
suszone daphnie (?) i chyba wtedy właśnie zaczęły się dziwnie zachowywać...
pozdrawiam


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,16666,23904208,23904208,potrzebuje_fachowej_rady_.html


Temat: Zdychają mi rybki. Pomocy!!!
Jezeli te zoltaczniki to zoltaczki indyjskie [zaokraglony ksztalt, zolta barwa,
nakrapiane pomaranczem]- to sa to pielegnice, a wiekszosc pielegnic to ryby
agresywne, wiec nic dziwnego ze atakuja welonki. Poza tym, welonki lubia chlodna
wode, cala reszta - ciepla [szczegolnie bojowniki]. W samicach bojownika moze
byc dzika forma samca [zdarza sie], a to by tlumaczylo ataki na "prawdziwego"
samca z dlugimi pletwami. Rybki powinnas przed wpuszczeniem do wlasciwego
akwarium poddac kwarantannie w jakims mniejszym zbiorniku. Spadek temperatury
tez mogl miec wplyw na rozprzestrzenienie sie choroby. Tez mysle ze to mogla byc
ospa rybia, ktora przy dzisiejszych srodkach latwo zwalczyc. Taka ilosc soli
jaka dodalas, moga te rybki ktore masz nie tolerowac [slonawa wode lubia np.
molinezje].
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,16666,33990844,33990844,Zdychaja_mi_rybki_Pomocy_.html


Temat: Zdychają mi rybki. Pomocy!!!
W tym momencie najprawdopodobnie padna wszystkie ryby, ponieważ to jest groźna
choroba i trudno ja wyleczyć, ale życzę powodzenia, może się uda coś uratować.
Napewno też rośliny ulegną zniszczeniu. Chemia szkodzi roślinom np. Jak już
choroba się przewali sugeruje odkażenie całego akwarium, począwszy od sprzętu,
aż po żwir, który najlepiej by było na nowo wygotować. Hmm ciężko mówić, ale
czeka was zakładanie akwa od początku, tylko teraz proszę zrobić to dobrze.
Teraz coś o obsadzie. Bojowniki raczej nadaja się tylko do akwa
jednogatunkowego. Są rybkami spojnymi i mają długie płetwy. Welony
zimnolubne, nie trzyma się ich z ciepłolubnymi osobnikami. I trzeba też uważać,
na weloniaste ryby, np: welony, skalary, mieczyki weloniaste, ponieważ istnieją
też rasy rybnp: brzanki sumatrzanskie i te żółtaczniki, które podgryzają tym
rybkom płetwy, a to prowadzi np do różnych schorzeń. W razie kłopotów lub
zapytań zapraszam na gg. 5078166. Pozdrawiam Dymitr.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,16666,33990844,33990844,Zdychaja_mi_rybki_Pomocy_.html


Temat: bojownik mi zachorował:((
bojownik mi zachorował:((
witam,
Mam akwarium, a w nim bojownika, dwie samiczki bojownika, welonke oraz dwa
glonojady. Wszyscy sobie żyją w zgodnej komitywie, nie chorują, az do czasu
kiedy to mojemu biednemu bojowniczkowi oko zaczęło sie robić białe i
wyłupiaste z jednej strony. Teraz nawet widzę, że skrzela też zaatakowała
choroba. Czy wiecie co mu dolega? I co ja mam zrobić? Bojownik jest z dnia na
dzień bardziej osowiały i widze, że opada z sił.
Poradzcie proszę..
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,16666,34977311,34977311,bojownik_mi_zachorowal_.html


Temat: choroba, czy moj blad prowadzi do smierci rybek??
To nie choroba, to twoj blad wykonczyl rybki, niestety pewnie juz wszystkie padna.
Skalary zywia sie neonkami dlatego nie powinno sie ich trzymac razem.
Poszukaj sobie na google, jak sie zaklada akwarium, ile czasu musi akwarium
odstac zeby mozna bylo wpuscic do niego rybki, i przede wszystkim poczytaj jakie
maja wymagania ryby ktore chcesz trzymac i dobieraj je tak zeby sie nie klocily
te wymagania np: welonka zyje w wodzie o nizszej temperaturze niz neonki,
skalary zyja w wodzie o pH nizszym niz np pyszczaki.
I nie zdawaj sie na sprzedawcow, wcisna wszystko byle by sprzedac, sama poczytaj
o rybkach i ich wymaganiach a potem kupuj.
Pozdrawiam :)
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,16666,39088334,39088334,choroba_czy_moj_blad_prowadzi_do_smierci_rybek_.html


Temat: chora welonka - proszę o pomoc!
chora welonka - proszę o pomoc!
welona którą mam ok. 8lat straciła z jednego boku łuski, dodatkowo końce płetw tylnich sa krwisto-czerwone.Rybka jest osowiała i porusza sie nieporadnie. Dodam że akwarium mam juz rok ,nic nie zmieniałam ostanio. Szukam po internecie ale nic specjalnie nie pasuje do opisu choroby może ktoś spotkał sie z czymś podobny. Proszę o szybką pomoc bo mi jej strasznie żal .
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,16666,40662264,40662264,chora_welonka_prosze_o_pomoc_.html


Temat: zap. pęcherza pławnego u welonki-porada :)
zap. pęcherza pławnego u welonki-porada :)
witam, parę dni temu zamieściłam posta "co jet mojej welonce". Nikt niestety
mi nie odpisał :(, ale sama doszłam do diagnozy po przeszukaniu internetu i
wizyty w zoologicznym :). I chciałam podzielić się informacją, jak wyleczyć
welonkę z tej choroby. Pan w sklepie polecił mi rozpuścić 1,5 tabletki
Furaginy (1 tabletka na 40l wody)w szklance i wlać roztwór do akwa. Poza tym
dać rybce ugotowany i obrany ze skórki groszek zielony :). Po 2 dniach rybka
była zupełnie zdrowa :). Po 3-4 dniach trzeba oczywiście podmienić sporo wody
i ew. przefiltrować.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,16666,41260019,41260019,zap_pecherza_plawnego_u_welonki_porada_.html


Temat: chory kirysek, pomocy....
chory kirysek, pomocy....
Witam!
Moze mi cos poradzicie. Mam akwarium 65 litrow, a w nim 2 glonojady, 2
kiryski, 3 blyszczyki paranskie, 1 teczanke i 5 mieczykow, z czego 2 dorosle.
Od samego poczatku mialam jeszcze 2 welony (wtedy nie bylo mieczykow), jeden
padl kilka miesiecy temu bez zadnych objawow, drugi w ubieglym tygodniu, tez
bez wczesniejszych objawow, natomiast pod koniec w tylnej czesci ciala mial
czerwone plamy i postrzepione pletwy. Zabralam go zaraz z akwarium jak to
zauwazylam i obserwowalam reszte, nic niepokojacego nie zauwazylam. Do
wczoraj. Jeden z kiryskow zaczal plywac tak w polowie wysokosci, wyraznie nie
ma sily zejsc na dno jak to ma w zwyczaju, ma zaczerwieniony tyl i
postrzepione pletwy, czyli troche podobnie do welona. Ale plywa zwawo i
wyplywa do jedzenia, welon wlasciwie sie nie ruszal. Inne rybki w porzadku.
Czy to jakas choroba? Czytalam troche o chorobach ryb, ale jakos do zadnej mi
te objawy nie pasuja. Moze mi cos poradzicie? Nic ostatnio w akwarium nie
zmienialam, jedzenie daje to samo, wode podmieniam regularnie, tak co 3
tygodnie 1/3, pewnie teraz jak welona juz nie ma to wystarczy rzadziej, bo
juz nie ma zadnej duzej rybki z taka przemiana materii. Woda jest caly czas w
temperaturze ok. 25 stopni, filtr oczywiscie tez jest. I nie kupowalam tez
ostatnio zadnej rybki ani rosliny, wiec nie mialam skad przyniesc choroby.

Bardzo prosze o jakies sugestie, nie wiem co zrobic.

Pozdrawiam
Monika
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,16666,10960514,10960514,chory_kirysek_pomocy_.html


Temat: rybka- jak z nia postępowac?
Potrzebujesz po pierwsze porządne akwarium. Jeśli to ryba weloniasta, to
postaraj się żeby nie było w nim za dużo korzeni czy coś, żeby ryba nie haczyła
ogonem. Nie wolno trzymać ryb w kuli, to niehumanitarne.
Po drugie, koniecznie filtr! Ja używam turbofiltr AquaEl, są różnej wielkości w
zależności od pojemności akwarium.
Musisz też mieć grzałkę, najlepiej z termostatem, sprawdź jaka to ryba i jaka
temperatura jest dla niej odpowiednia, z tego co piszesz to pewnie welonka. Ryby
nie lubią zmian temperatury większych niż 0.5-1 stopień na dobę, inaczej będą
osłabione i mogą odkorkować.
Dobrze jest też mieć napowietrzacz. Ja mam też AquaEl, z Allegro. Są też filtry,
które mają od razu napowietrzanie. Zapytaj w sklepie zoologicznym.
W akwarium potrzebne są też rośliny (trzeba je odkazić nadmanganianem potasu, bo
mogą przenosić choroby ryb).
Wodę przeznaczoną do akwarium należy uzdatnić, w sklepach są specjalne
uzdatniacze, ja używam AquaSafe. W akwarium nie zmienia się całej wody, tylko co
jakiś czas odlewa 30-50% i uzupełnia świeżą. Całkowita zmiana wody może
poskutkować szokiem dla ryby i jej śmiercią, albo choróbskiem.
Ryby o długich płetwach są narażone na martwicę płetw i zakażenie ich różnymi
świństwami, trzeba na to zwracać uwagę i w razie czego podjąć leczenie, chora
rybka bardzo cierpi.
Jak masz jeszcze jakieś pytania, to pisz do mnie na maila. Poza tym w internecie
jest b. dużo poradników akwarystycznych, wpisz najlepiej nazwę rybki i coś
znajdziesz.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,24438,47321569,47321569,rybka_jak_z_nia_postepowac_.html


Temat: Welon ma ranę na buźce - jak wyleczyć??? Pomocy
Welon ma ranę na buźce - jak wyleczyć??? Pomocy
Cześć!!! Mamy problem. Nasz welonek jakiś czas temu coś sobie zrobił w
pyszczek(pod okiem). Najpierw była to czerwona plama (taki siniak). Potem
zrobiła się z tego rana. Po jakimś czasie rana zniknęła. Od jakiegoś czasu na
buźce naszego welona znów pojawiła sie rana. Nie wiemy, co to jest. Ranka
robi się coraz większa.Nie goi się. No i nasz welonek cierpi, bo to
schorzenie się rozprzestrzenia. Co mamy zrobić, żeby wyleczyć ranę? Co to w
ogóle może być? Rybki w akwarium mamy bardzo spokojne, więc nie ma raczej
możliwości, żeby sie pogryzły. Nie ma też chorób (chyba że o czymś nie
wiemy). Być może welon udeżył w konar, ale co teraz zrobić. Żal nam go
strasznie.
Prosimy o pomoc.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,30622,59522348,59522348,Welon_ma_rane_na_buzce_jak_wyleczyc_Pomocy.html


Temat: Moje ryby są chore?!!
Moje ryby są chore?!!
Od kilku dni moje welony (ok. 1,5 roku) są osowiałe, przez 1 dzień jeden
leżał na dnie i nie jadł. Dzisiaj rusza się, ale zauważyłem, że na ogonie,
gdzie zwykle widać tylko kilka cienkich naczyń ma wybroczyny i znaczne
przekrwienie. Inny też jest nie swój, nie ma wybroczyn.
Czy ktoś może mi podać sposób na pozbycie się choroby?
Zbiornik jest 100 l, stabilny bakteriologicznie. Gupiki nie są w najmniejszym
stopniu zmienione.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,128,3205563,3205563,Moje_ryby_sa_chore_.html


Temat: moje zwierzątko
Persona Piotr Zawadzki napisała:


| Odpuściłbym sobie tę grzałkę.
| Nie ma takiej możliwości.
Nie rozumiem, dlaczego?


Ponieważ w miejscu, gdzie stoi akwarium rzadko temperatura powietrza
wynosi 26-29 st.C.


| Bojownik to ryba, któa wymaga temperatury 26-29 st.C.
Interesujące. Bojowniki któe znam żyją i mają się bardzo dorze w
temperaturze pokojowej. Ale może to jakieś ruskie bojowniki są?


Nie. Popełniasz podstawowy błąd nie traktując ryby jak _każdego_ innego
zwierzęcia, które hodujemy w domu. Analogicznie - spokojnie można
trzymać w dwudziesto metrowej kawalerce bernardyna, kamić go tylko
ziemniakami, wyuczyć załatwiać potrzeby fizjologiczne na balkonie i nie
wyprowadzać na spacery. Nie sądzę, żeby od tego szybko zdechł.

Z rybkami problem jest taki, że przeciętny mieszkaniec planety wie na
temat ich hodowli dużo mniej niż na temat hodowli psa czy kota, zwraca
również mniejszą uwagę na zapewnienie im odpowiednich warunków,
ponieważ mniej się do nich przywiązuje. Jak zdechnie - można kupić nową
(a jeszcze sprzedawca - ekspierd akwarystyczny poradzi, jaki cudowne
środki należy kupić, żeby uzdatnic wodę, profilaktycznie przeleczyć
ryby, itp).

Każda ryba ma określone wymagania co do parametrów fizycznych i
chemicznych wody, przestrzeni życiowej, towarzystwa, itp
(najważniejsze to temperatura i litraż). Restrykcyjność ich
przestrzegania jest warunkowana przez to, jak trudną w hodowli jest
ryba (klasycznym przykładem są welony - dla nich ideałem jest temp. 18-
21 st.C, ale że jest to ryba w kwestii temp. wyjątkowo wytrzymała nie
trzeba budować w lato, kiedy jest np. 25 st.C systemu chłodzenia
baniaka), jednak jeśli tylko jesteśmy w stanie powinniśmy starać się
wszelkie parametry doprowadzać do optimum. W przypadku bojownika
oznacza to kupienie grzałki, przykrycie akwarium, no i odpowiedni
litraż.

Nieprzestrzeganie zasad hodowli danego gatunku skutkuje w następujący
sposób (oczywiście poza szybkim zgonem): skrócenie życia, obniżenie
odporności (większość "popularnych" chorób ryb ma charakter
oportunistyczny), niemożność obserwacji wszystkich naturalnych
zachowań.


Źródło: topranking.pl/1743/moje,zwierzatko.php


Temat: OCZKO WODNE-nie takie jak sie wydaje!!!
OCZKO WODNE-nie takie jak sie wydaje!!!
Witam, pisze to forum dla osob ktore maja lub zamierzaja zalozyc oczko
wodne... Opowiem Wam co mi sie ostatanio przytrafilo, oczko mam od kiedy
pamietam.. i zawsze wadawalo mi sie ze to super sprawa tylko ze ma minusy...
w tym roku na wiosne czyscilam, caly dzien czyszczenia, ukladania,
przekladania, myscie ciezkich duzych kamieni, pozniej napelnienie woda i
efekt piorunujacy:) slicznie wygladalo ale szczescie trwalo do nastepnego
dnia tylko, bo okazalo sie ze folia jest przebita!!! i trzeba bylo kupic
inna... pozniej ppo zalozeniu nowej praca od poczatku i okazalo sie ze gdzies
przecieka (pewnie pod kamieniem folia sie wygiela) i znowu tyle roboty!!! od
dzis mnie kregoslup boli... ale nie do tego zmierzam... ryby zostaly w oczku
(ponad 1,5 m glebokosci)...no i nie wytrzymalo oczko mrozow, zamarzlo do dna
i wraz z nim wszystkie rybki (karasie ozdobne,welonki i koi) bardzo mi ich
bylo szkoda bo wsumie cale poprzednie lato z nimi spedzilam, byly
przyzwyczajone, przyplywaly do reki i lapaly za palce, naprawde swietne
uczucie jak jadlu z reki:) ale zdechly:(( na wiosne kupilam inne..nie bylo
mnie w domu raptem 5dni i jak wrocilam dostalam szoku! jedna rybka mi zdechla
wiec postanowilam je zlapac i wlozyc na kilka dni do akwarium ze srodkiem
dezenfekujacym.....jak je lapalam to dostalam szoku!!!

Jedna jak zlapalam to juz byla wsumie w jakims stanie agoni, wlasciwie to
juz nie zyla. Podejrzewam posocznice bo miala bardzo drubiutki brzuszek i
szerwone plamy na ciele (rany)

Druga w stanie tragicznym, luski odchylone od ciala, czarne kropki
(pasozyty), i takie cos jak by wata (pleśniawka) oraz czerwone plamy jak u
rybki poprzedniej. Miala plesniawke wywowala oslabieniem organizmu i ranami,
arany od posocznicy:( - zdechla po kilku dniach naprawde wielkiej walki o
jej zycie!!! (mam jej zdjecie, moge pokazac) ale posocznica nie jest
uleczalna choroba wiec nie bylo szans:((

Trzecia... i w to mi nie uwierzycie!!! miala dolna szczenke wylamana w dol,
tak jej wisiala i tak jakby "policzki" rozerwane a w pyszczku cos czarnego
jakby wlochatego (jakis pasozyt!!!) i jak lapala powietrze to to jej
wychodzilo... zaaobserwowalam ze ona nie moze wogoole jesc, wiec poszlam do
taty i...zrobilam cos co bylo najtrudniejsza decyzja mojego zycia...
powiedzialam zeby ja zabil... wiecie, niby nic, to tylko rybka (ktos pomysli)
ale dla mnie rybki sa naprawde wazne i sie do niej przyzwyczajam pozatym to
nie jest tak HOP SIUP zadecydowac o smierci zwierzatka... ale stalo sie....

Jedna zdrowa rybenka mi zostala i nieldugo kupie inne ale musze cale oczko
odkazic...
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,309,43725663,43725663,OCZKO_WODNE_nie_takie_jak_sie_wydaje_.html


Powered by wordpress | Theme: simpletex | © Real Kenna...