wendzarnie domowe

Real Kenna...

Temat: Tylko z Dzieziem dobrze bedzie

No ładnie, zdemaskowali mnie...

Ale przyznam się tu, że nieco próbowałem (z sukcesem, a co! ) bawić się w domowy wypiek chleba i w nalewki (służę przepisami, to naprawdę łatwe), a ostatnio podjąłem próby z wędzarnią na działce u przyjaciół. Mniam!


Rozumiem, że dysponujesz też Tyskim do woli. Obojętnie jaki będzie wynik wyborów, już niedługo dla mnie zacznie się sezon i będę w twoich rejonach. Nie omieszkam zaatakować
Źródło: forum.opencaching.pl/viewtopic.php?t=3799



Temat: SĄSIEDZI, PALENIE NA BALKONACH
" />To ja w ramach tej bardzo opacznie pojętej "tolerancji" dołączę swój głos - paliłam 7 lat, w tej chwili jestem wielkim wrogiem papierosów, i żaden #^&^$@# mi nie wmówi, że nie można się powstrzymać, tudzież palić tak, żeby nie przeszkadzać innym. W tym na balkonie. Jak ktoś lubi wędzarnie, to niech się wędzi w zaciszu domowym.
Źródło: ww.e-lubon.pl/forum/viewtopic.php?t=2950


Temat: Wędzarnie
" />wędzarni mało widać-tylko ślina pociekła
ryby przed wedzeniem ,moczysz w solance ?
wrzucił byś też przepis jak peklujesz mięsiwa do rubryki;przepisy.
moje miesiwa leżą kilka dni w zalewie,
pozdro.
ps.czy karpia tez można uwędzić
BDamianowi zostało kilka sztuk ....hehe.[/quote]
znalazłem inną fotkę z listopada 07,te kamienie to wedzarnia która zbudowałem troche słabo widać ale to i tak najlepsza fotka na dysku...ryby zwykle nacieram solą,ze względu na brak czasu,moczenie w solance jest ok.karpia spoko mozna wędzić...ale hitem sa sledzie wędzone prawie na zimno,koniecznie muszą być w całośći tzn.z głową,wędzona ikra to po prostu poezja,o mięsiwach nastepnym razem nie da sie porównać wędzonych domowym sposobem z kupionymi w sklepie.........
Źródło: spearfishing.pl/forum/viewtopic.php?t=1614


Temat: Osiedle słoneczne denerwujący sąsiad
" />A może ten sąsiad ma po prostu domową wędzarnię i sobie robi przysmaki. Pamiętam jak w dawnej hali targowej przy ul. Katowickiej (tam gdzie jest dyskont Plus) mieściły się Chorzowskie Zakłady Mięsne. Jak wędzili wędliny, a ciśnienie było niskie (zimą), to cała okolica była zasłana sinym śmierdzącym i duszącym dymem.
Spróbuj się do tego sąsiada wprosić na degustację. Dowiesz się wtedy co tak śmierdzi. :grin:
Źródło: swiony.info/f/viewtopic.php?t=3337


Temat: Jak zrobić wędzarnię domowej roboty
Korzystam z poradnika spryciarze pl.
Temat może prozaiczny, ale ocenić może to tylko ten, kto obejrzy w całości ten filmik:

http://www.spryciarze.pl/zobacz/jak-zro ... wej-roboty

Jest to bardzo prosta wędzarnia, którą można schować kiedy nie jest potrzebna.
Taka wędzarnia zajmuje bardzo mało miejsca i jest zrobiona z metalowej szafki na ubrania.
Natomiast uwędzone w niej mięso jest fantastyczne - w żadnym sklepie nie dostaniecie takich wyrobów.
Oczywiście trzeba też wiedzieć jak wędzić mięso i jakim drewnem palić.
Ale nie bójcie żaby - w filmie też to jest.
Źródło: kretowisko.net/viewtopic.php?t=1506


Temat: SKLEP MIĘSNY
witam wszystkich serdecznie jestem nowy na tym forum,
mam kilka pytań do was drodzy forumowicze a szczegulnie do tych którzy otworzyli lub słyszeli o takim sklepie mięsnymjaki ja mam plan otworzyc dla was pewie to nic specjalego ale dla mnie to nowum ,a teraz male streszczeie tego co planuje,
chce otworzyc sklep miesny ale mieso pozyskiwac w taki sposob ze bede kupowal zywca od gospodarz prosil rzeznie o uboj i badanie lek a potem pultusze bede sam rozbieral i porcjowal samemu w sklepie na zapleczu ,czy lokal 20-25m wystarczy na takie cos??,planuje tez robic dodatkowo wyroby swojskie szynka kielbasa i boczki wedzone tradycyjym domowym sposobem i t kolejne pytanie jak sanepid podejdzie do tego jesli sie dowie ze bede wedzil w wedzarni u znajomego ma wybudowaa wedzarnie na wlasne potrzeby wiem ze to zwieksza moje szase do utrzymanie sie na rynku wsrod konkurentow,ale czy to co planuje nie bedzie przekraczalo norm uijych i wymogow sanepidu.to wszystko narazie z gory serdeczie dziekuje za kazda odpowiedz i za pomoc ,pozdrawiam
Źródło: biznesforum.pl/viewtopic.php?t=20044


Temat: Wędzarnia wiejska
witam!
Chciałbym się zapytać was - fachowców - czy założenie biznesu typu wędzarnia (ryb, mięsa) się opłaca i jakie są wymagania co do takiej działalności, oraz na jakiej zasadzie np. sklepy, markety przyjmują taki towar.
Jest to domowa wędzarnia, więc pewnie trzeba by ją zmodernizować aby spełniała jakieś standardy.
Miasto w którym chciałbym założyć taką działalność liczy 40tys. mieszkańców
Źródło: biznesforum.pl/viewtopic.php?t=15532


Temat: Ex cathedra
Nooo, jedna Teresa uratowala honor. Jak się mnie odsyła do kuchni ( pamiętam kto) to nima letko, nie zadzieraj nosa , gotuj razem z namy. Spódniczki z trawy to są potrzebne do loży "koszerna, pardon Koszona Trawa". U mnie da radę bez spódniczki. I proszę tu ze mnie nie robić jakiegoś pająka co się zasadza. Teraz będę kierownikiem projektu, to w zasadzie prodżekt menadżer sie nazywa, " robienie kiełbas sposobem domowym". Dwa miejsca do wędzenia, beczka i wędzarnia prawdziwa, stoja niewykorzystane , ptastwo jeno, kwiląc radośnie, je obsr. stop. ywa.
Zasadniczy wykładzik o sprawach aktualnych też się szykuje.
A za gibanicę to jeszcze mi będziecie dziękować.
Ale wszystko w swoim czasie , jak powiedział zegarmistrz zamykając swój zaklad.
Jacek S.
Źródło: forum.michalkiewicz.pl/viewtopic.php?t=2082


Temat: Jak powstaje cug w kominie Mam pewien problem hipotetyczny co do budowy komina
Pośpieszę w sukurs Cygnusowi i stwierdzę,że niektórzy wymyslaja proch na nowo [nie traktujcie tego personalnie, bo część z Was rozumuje poprawnie w całosci lub w części, niektórzy tylko komplikują sprawę na tym czy innym etapie].
Tak czy siak sprawa sprowadza sie do konwekcji -zarówno w przypadku komina z paleniskiem, jak i suszarni/wedzarni [czy tez pionowej jaskini na przykład albo domowej wentylacji biernej. Ciąg powstaje bezpośrednio na skutek różnicy cisnień, ale wywołanej siłą wyporu ciepłego powietrza -nawiązanie do montgolifery [balon na ogrzane powietrze] całkiem słuszne :Beer: . W przypadku kominka czy pieca, no to sprawa jest jasna. A jak z ta wędzarnią, jaskinią, wentylacją? Tu sprawa jest chyba bardziej złożona -bo zależy od budowy pomieszczenia, w którym jest ten "komin" i źródeł cieplejszego powietrza wewnatrz: otwory dolotowe i ich wystawa na słońce, nagrzewanie + pojemność cieplna ścian, podłoża itp. Także wiatr może być zarówno wzmacniaczem, jak i inicjatorem pierwotnego przepływu. Obecność pionowego przewodu kanalizuje przepływ konwekcyjny i podtrzymuje go -bo np. w komorze zamkniętej od góry może nastąpić stratyfikacja powietrza lub wyrównanie temperatur na skutek mieszania i przepływ ustanie. Komin kanalizując go zapewnia ciągłą wymianę, bo zapobiega mieszaniu, a prawo Archimedesa i rozszerzalność cieplna gazów robią resztę, jeśli tylko jest jakieś źródło minimalnie cieplejszego powietrza, ciąg będzie sie sam podtrzymywał. Albo też chodzi o to, aby powodowana przez nasz ciąg wymiana powietrza zapewniała utrzymanie warstw o różnej temperaturze , a tym samym gęstości w obrębie samego komina i wentylowanego pomieszczenia, co jest owego ciągu źródłem. Tak to bym widział.
Pozdrawiam
-J.

Źródło: forum.astropolis.pl/index.php?showtopic=21624


Temat: Dlaczego nalezy unikać palenia mokrym węglem w piecu?
Witam.
kuba michal napisał:

Zgadzam się z kolegami . Podczas spalania wydobywa się para która sie potem skrapla wnika w szczeliny komina i podczas mrozu powoduje że komin pęka .
To tak nie do końca. Komin pęka nie dla tego, że w szczeliny dostaje się para, bo ta w rozgrzanym kominie się nie osadza bo komin jest ciepły a jeżeli już to i tak odparuje, tylko dla tego, że następuje samozapalenie sadzy o którym nie wiemy.
W tym miejscu należy rozróżnić układy z odzyskiem ciepła ze spalin, bo w tych układach osadza się głównie smoła w kominie i układy "klasyczne" bez odzysku gdzie w kominie osadza się głównie sadza. A na tą różnicę ma głównie wpływ temperatura spalin wprowadzana do komina.
MARCIN.SLASK napisał:

Czyli używając w mieszkaniu piecyków za kilka "stówek" typu "koza", powodujemy zanieczyszczanie komina smołą i przez to sprowadzamy zagrożenie np. pożarem się komina?
Jakiś czas temu w pewnym markecie obsługa powiedziała, że te tanie piecyki (koza) to nie do użytku domowego, tylko np. jakieś pomieszczenie warsztatowe ogrzać.

Tych fachowców z marketów to bym się raczej wystrzegał.
Ale tu mieli rację, te kozy za parę stówek są nieszczelne i przy rozpalaniu w salunie masz wędzarnie. Ja mam kozę CEZAR to taki prawie kominek wolnostojący ale nauczyć się w nim palić różnymi gatunkami drewna o różnym stopniu wilgotności jest sztuką. Tym bardziej, że mam dodatkowy odzysk ciepła ze spalin gdzie "cug" jest mocno obniżony ze względu na temperaturę spalin. No i wojna z moją lepszą połową, że z chałupy robię bacówkę.
pozdrawiam.
Witold
Źródło: elektroda.pl/rtvforum/topic1431941.html


Temat: Tylko z Dzieziem dobrze bedzie
No ładnie, zdemaskowali mnie...

Ale przyznam się tu, że nieco próbowałem (z sukcesem, a co! ) bawić się w domowy wypiek chleba i w nalewki (służę przepisami, to naprawdę łatwe), a ostatnio podjąłem próby z wędzarnią na działce u przyjaciół. Mniam!
Źródło: forum.opencaching.pl/viewtopic.php?t=3799


Temat: Wędzarnia wiejska
Witajcie

mam pewną myśl, która jak wczoraj przeczytałem post niedawała mi spać!!!

My Polacy to naród kombinatorów i fanów obejścia systemu. Kiedy myślę jak obejść pewną kwestie przypominam sobie o DRZYMALE.

WĘDZARNIA DRZYMAŁY

Zanim to, krótka opowiastka o moim znajomku z wioski obok. Ma gospodarstwo na gospodarstwie krówki, chciał sobie dorobić sprzedając mleko, wiekszej ilości osób niż tym co przychodzili do niego z wioski w tzw zakupie bezpośrednim. miałstarego "WV ogórka" brał całę produkowane przez niego mleko, i jechal nieopodal do miasteczka 15 tys i ustawial sie zaraz przy NETTO - jedym z anjbardziej uczeszczanych miejsc i centrum miasta. Nie zagłębiam siew temat przepisów - ale pewnie ich nie spełniał przy transporcie mleka, sprzedaży itp - wiec łądnie napisał na samochodzie wielkimi literami "MLEKO - dla kotków". i nikt nie mógł sie do niego dopieprzyc. Skoro kot może pić mleko dobre dla nas - to dlaczego nie rpodukować mleka dla kota, które "spełnia wymogi" konsumpcji przez nas samych....

i tu naszła ,mnie myśl o jak to moim zdaniem trafnie nazwałem WĘDZARNI DRZYMAŁY !!!

NIe wiem jakie są przepisy przy produkcji karmy dla zwierząt. Ale na aucie rozworzacym po osiedlach nasze przesmaczne wyroby, mozna łądnie napisać na aucie wielkimi literami Wiejskie Wędliny prosto z wędzarni a małymi ledwo widocznymi dla zwierząt domowych.


Jeszcze chcę z Wam9i sie podzielić kolejną sprawą o jakiej myślę jak to powinno wygladać.

Mam kolesia czesto razem wędzimy ale coś jeszcze bardziej extra - bo wyroby z dziczyzny na włąsny użytek. Ale czesto nam sie trafia, że normalnie ammy świniaczka.

Jak to sie robi?

leci sie do ROLNIKA i kupuje sie świniaka nie wiem jakateraz jest cena 4,0 za kg w ubojni, daje sie mu 20, 30 groszy wiecej. zeby sie przekonal i micha sie uśmiała. Mamy znajomka ktory za 50 zeta załątwia świniaka, jest takim okolicznym ubijaczem świni - robi to od lat wiec zna sie na swoim fachu.

TUCZNIKI wg wbc zł/kg

S 4,30 – 4,80
E 4,20 – 4,70
U 4,00 – 4,40 to sa ceny wziete w tej chwili ze strony programu roolnet tvp
R 3,70 – 4,10 oczywisice ciezko sie zalapac rolnikowi na te dwie pierwsze klasy
O 3,12 – 3,54 a w naszym wypadku nie dowozi tylko zabierasie mu z miejsca
P 2,48 – 3,34

obliczmy koszty swinia 120 kg x 4,20 = 504 + zabicie = 550 zl tyle was kosztuje okolo 100 kg swiniaka bo ubiciu. koszt okolo 5,5 do 6 zl za kg.

Mozna rónież iść do ubojni tam półtusza bez glowy bedize oscylowa od 7,5 do 8,5 za kg jak byscie nie mieli jak zalatwic tematu w jak w części pierwszej.

No i potem mozna robić z tym cuda, od zwyklej kaszaneczki która jest niezwykłą i rozpływa sie w ustach - ja nie chce wiedizec co oni w nia wkladaja w masarniach - dla waszych klientów to też moze byc forma traumy ktora przekona ich do was, do kielbas, wędzonych boczkow, szynek, salcesonów itp.

zysk za ile to sprzedacie możecie wyobrazić sobie już teraz. Ja jak bym to miał robić - raz w tygodniu około 5-6 świnek. Koleś posiada wędzarnie ze na raz wejdize tam ponad sto kilo kielbasy potem z 5-7 miejsc w duzej aglomeracji albo dwa mniejsze miasta na tzw "złodziejowie" gdize pobudowali sie dziani ludzie.

tak myśle sobie, kiedy mi ślinka cieknie, że bez problemu by to poszło!!!
Źródło: biznesforum.pl/viewtopic.php?t=15532


Powered by wordpress | Theme: simpletex | © Real Kenna...